POROZMAWIAJMY BEZ EMOCJI
Katarzyna Muszkat, prezes ZE PAK, do władz kopalni
ZE PAK ma pieniądze na instalacje odsiarczania dla Pątnowa I. Kilka dni temu firma podpisała umowę kredytową z konsorcjum bankowym. Tym samym inwestycja może ruszyć pełną parą. Bieżący rok przebiegać będzie pod znakiem prac budowlanych, ale i... w atmosferze kolejnych zwolnień. Tym razem elektrownie opuści 170 pracowników. To dalszy etap restrukturyzacji zatrudnienia w zakładzie, którego, zdaniem energetyków, brakuje w... kopalni.
- To bardzo ważna wiadomość dla całego regionu - poinformowała podczas konferencji prasowej Katarzyna Muszkat, prezes ZE PAK.
- 30 maja podpisaliśmy umowę kredytową z konsorcjum banków na finansowanie dwóch instalacji odsiarczania. Mówię o kwocie na poziomie 306 milionów złotych. Tym samym w sposób rzeczywisty rozpoczynamy pierwszy etap modernizacji Pątnowa I. Co ważne, posiadamy już także wszystkie trzy zintegrowane pozwolenia, regulujące prowadzoną działalność. PAK, będzie więc żył zgodnie z prawem i wymogami Unii Europejskiej.
Prezes Muszkat dodała również, że w instalacje odsiarczania elektrownia zaangażowała także własne środki. Do tej pory wydano 32 mln złotych. Plac budowy został przekazany spółce Rafako. Obecnie prowadzone są czynności jak na przykład podniesienie linii przesyłowych (stanęły już nowe, wyższe słupy).
- Załoga ZE PAK widzi, że na placu budowy panuje ruch - komentuje Katarzyna Muszkat.
- Instalacje muszą być gotowe do 31 grudnia 2007 roku. Nie ma żadnych zagrożeń w tej kwestii. Podobnie rzecz się ma z Pątnowem II. Prace przebiegają terminowo i blok 1 stycznia 2008 roku przystąpi do komercyjnej pracy.
Szefowa ZE PAK pytana o przyszłość Elektrowni „Konin" po raz kolejny potwierdziła, że nie zamierza jej zamykać. Przyznała jednak, że i w bieżącym roku z PAK-u będzie musiała odejść część pracowników.
- Tak po prostu musi być - poinformowała. - Zwolnienia dotyczyć będą 160 - 170 osób. Zapewniam jednak, że jesteśmy gotowi wyłożyć środki finansowe na przekwalifikowanie tych ludzi. Staramy się zagwarantować im pracę w podmiotach zależnych. W ostatnim czasie zgłaszają się do mnie także podwykonawcy lub firmy, które w tej chwili lokują się w okolicach Koła.
A jak władze elektrowni oceniają nowy Zarząd KWB „Konin"?
- Życzyłabym sobie, żeby nasza współpraca była merytoryczna i niezabarwiona emocjami społecznymi - mówi prezes Muszkat. Dodajmy, że Maciej Musiał pierwsze wrażenie na swoich partnerach z elektrowni wywarł dobre. Bez wątpienia jednak rozmowy między firmami nic będą łatwe. Rzecz dotyczy przede wszystkim ceny węgla. Przypomnijmy, że ustępujący zarząd kopalni wnioskował do PAK-u o podwyższenie jej z 47 do 58 złotych za tonę. To, zdaniem Katarzyny Muszkat, jest wykluczone. Przede wszystkim z tego względu, że - jak dowodzi PAK - jakość dostarczanego węgla wciąż spada. Zwiększa się w nim zawartość piasku i siarki.
- Kopalnia szuka środków inwestycyjnych u nas - komentuje prezes elektrowni. - Pytam więc, gdzie u nich są procesy restrukturyzacyjne? Jak widać, tematów do dyskusji nie zabraknie. Być może jednym z nich będzie także kwestia przyszłej konsolidacji.
- Uważam, że najbardziej pożądany byłby układ koncernowy - mówi Katarzyna Muszkat.